Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
Przerwanie biegu przedawnienia kredyt frankowy
#1
witajcie, proszę o pomoc w pozwaniu banku za kredyt we frankach. Mam kredyt z 2007r wiec chyba pierwsze co muszę zrobić to przerwać bieg przedawnienia. Czy możecie mi napisać jak to zrobić szybko i skutecznie? Gdzie adresować pisma? Czy do tego trzeba prawnika?
Odpowiedz
#2
U mnie podobne pytania tylko do tego jeszcze mam pytanie czy przedawnienie złozenia sprawy w sądzie kredytu frankowego hipotecznego liczy się od momentu (daty) przyznania kredytu czy wypowiedzenia umowy kredytowe
Odpowiedz
#3
(04-22-2019, )Romansoja napisał(a): U mnie podobne pytania tylko do tego jeszcze mam pytanie czy przedawnienie złozenia sprawy w sądzie kredytu frankowego hipotecznego liczy się od momentu (daty) przyznania kredytu czy wypowiedzenia umowy kredytowe

Ani od jednej, ani od drugiej daty. Przedawniają się roszczenia o zwrot poszczególnych rat
Odpowiedz
#4
Nie ma czegoś takiego jak przedawnienie złożenia sprawy w sądzie - przedawniają się roszczenia. Ponadto wierzytelności przedawnione można potrącić, art.502 kc, jeżeli wynikają z nieuciwych warunków umowy
Odpowiedz
#5
No właśnie w kwestii przerwania biegu przedawnienia i pierwszych kroków Proszę o potwierdzenie lub rekomendację kolejnych kroków, które mogę zrobić na razie sam, bez prawnika.
1. Piszę kilka lub kilkanaście reklamacji do banku.
Tak sobie wymyśliłem, że każdy temat to osobna reklamacja. Kilka wcześniejszych z odpowiedziami już mam.
Dodatkowo zbieram wszystkie dokumenty i potwierdzenia moich wpłat.
2. Mając kredyt z maja 2008 z Polbankiem + aneks z 2011, mogę przerwać bieg przedawnienia swoich roszczeń wobec banku przed złożeniem pozwu w sądzie ale przedawnieniu ulega część roszczeń od maja 2008 do daty "złożenia wniosku o przedawnienie"? I jaki sposób jest korzystniejszy? Przez Rzecznika Finansowego czy nie?
..i wtedy po ewentualnej odpowiedzi banku oczywiście niekorzystnej szukam prawnika, który złoży pozew za mnie lub przestaję płacić raty i również szukam prawnika, który pomoże mi sprawie gdy to bank mnie pozwie?
Jakie kancelarie polecacie? Czy w większym skrócie tak to wygląda?
Odpowiedz
#6
Ja swego czasu złożyłam jedną reklamację odnośnie usunięcia zapisów abuzywnych i od razu poszłam do sądu... Pozew z 12.2015, jestem po I inst, czekam na apelację... Moim zdaniem zbyt długie boksowanie się reklamacjami to strata czasu, postępowanie przed RF zupełnie w to nie wchodz - to trwa tyle, że sprawę zakończysz za 10 lat. Jeśli od razu nie masz na prawnika to zawezwanie do próby ugodowej ale jeśli masz na prawnika to od razu pozew
Odpowiedz
#7
Nawet powiedzialabym ze szkoda czasu na chocby 1-na reklamacje. Szukaj prawnika on napisze reklamacje jedna konkretna i dalej Sąd rozstrzygnie. Bujalam sie 3 lata z reklamacjami 1.5 roku z RF. Strata czasu!
Odpowiedz
#8
Odpuść sobie Rzecznika Finansowego. Strata czasu nawet 12 miesięcy. Próba ugodowa albo od razu sąd.
Odpowiedz
#9
Reklamacje można napisać. Nie masz co liczyć, że to coś da ale później w sądzie będzie można pokazać, że próbowałeś się dogadać zanim sprawa poszła do sądu. Nie jest to jednak konieczne. I jeszcze ważna uwaga - najpierw składasz pozew a później ewentualnie przestajesz płacić raty. Nie w odwrotnej kolejności
Odpowiedz
#10
Wolałbym, żeby reklamację dotyczącą klauzul niedozwolonych w mojej umowie oraz ewentualnej ugody przeczytał ktoś kto się bardzo dobrze na tym zna. Reklamacje, które już napisałem wcześniej lub pytania do banku dotyczyły m. in. spraw ponownej wyceny mojego mieszkania po przejęciu Polbanku, błędnych harmonogramów, historii spłat, wyliczenia rat po pojawieniu się ujemnego Liboru i ostatnich wydarzeń z przejęciem Raiffaisen. Na razie przygotowuję wszystkie skany dokumentów, które powysyłam do kilku kancelarii aby poznać ich propozycje prowadzenia sprawy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości