Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
Przegrana sprawa w I instancji
#1
Witam mam pytanie. Przegrałem w I instancji. Sprawa przeciwko Rf. Sprawa polegała na usunięciu indeksacji i zwrot nadpłaty z tytułu indeksacji. Pytanie czy warto apelacje robić. Dodam ze w między czasie bank zerwał umowę i tez wytoczył sprawę z nakazem spłaty reszty kredytu. Tylko ze ich sprawa przeciwko mnie jest zawieszona do momentu jak moja się roztrzygnie wyrokiem prawomocnym. Miał ktoś taka sytuacje.
Odpowiedz
#2
Warto. Być może trzeba uzupełnić argumenty. Pochwal się treścią pozwu i kto prowadził Twoją sprawę?
Odpowiedz
#3
Czy zaprzestałeś płacenia rat i bank wypowiedział umowę? Czy może tak w drodze rewanżu za złożony pozew?
Odpowiedz
#4
Skladaj apelację. Jak się uprawomocni wyrok niekorzystny dla Ciebie to bank to wykorzysta w drugiej sprawie.
Odpowiedz
#5
Aż nieprawdopodobne... Umowa Polbanku jest masakrowana przez Sądy i zdecydowanie upada w Sądach.
Napisz który Sąd, jaki Sędzia i apeluj.
To, że w umowie są abuzywne klauzule przeliczeniowe to chyba już większość Sądów kuma.
Czy się opłaca apelować?
Oczywiście, Sąd Apelacyjny może zmienić wyrok lub zwrócić do I instancji do ponownego rozpoznania. Wrzuć na grupę wyrok z uzasadnieniem bez swoich danych osobowych.
PS
Jest przynajmniej 10 wygranych kredytobiorców (umowa Polbank).
Odpowiedz
#6
To bardzo dziwne bo ja wygrałem z Raiffem w I instalacji, pełne odfrankowienie, wyrok wydała Pani sędzia Anna Sitarska Duda, dziwne bardzo dziwne, albo spieprzony pozew i Pani sędzia wydała wyrok literalnie z prawa, dodam że jest bardzo merytoryczna Pani sędzia. Albo wpływ ma szkolenie Bączyka. Wątpię żeby nagle Pani sędzia zmieniła poglądy aczkolwiek z własnego doświadczenia wiem, że sekretariat II wydziału tego sądu robi wszystko żeby przeciągać sprawy proceduralne, widzę tu rękę banksterów Raiffa.
Odpowiedz
#7
Mi się wydaje od humoru lub jak piszesz prawnik mało wniósł do pozwu. Nie chce nikogo oceniać. Wydaje mi się ze prawnik podszedł z pełnym za angażowaniem. W toku myślenia sędzia odebrał to jako „widziały gały co brały „ a tak na prawdę to wyboru nie było kredyty te są narzucane i wymuszane w tamtym okresie.
Odpowiedz
#8
Gdzieś jest błąd, albo w twoich zeznaniach wraz z zle napisanym pozwem. Koniecznie trzeba złożyć apelację i dopisać w apelacji nowe argumenty i dowody które wynikły na poznieszym etapie bo inaczej sąd II instancji odrzuci apelację. Apelacja musi się opierać na pierwotnym pozwie ale jak był np. spieprzony to tylko jak wynikły nowe dotychczas nieznane okoliczności o które wnoszący apelacje wnioskuje. Mógłym polecić mojego prawnika ale musiałby się zapoznać z tym twoim pozwem i aktami sprawy, wtedy by ocenił czy da się to uratować w apelacji. Zapewne jesteś związany umową z twoją kancelarią i nie mając dokumentów żródłowych nie mogę ocenić co było nie tak. Jeśli jest zle napisany pozew to i apelacja będzie do bani. Zastanów się nad zmianą prawnika bo jak przegrasz w apelacji to i przegrasz jako pozwany i wtedy licytacja nieruchomości i całego majątku. Tu nie masz czasu na sentymenty. Jak coś to cię przekieruję do mojego prawnika ale nie mogę zagwarantować że się podejmie, musialby sie najpierw zapoznać z aktami sprawy i uzasadnieniem niekorzystnego wyroku.
Odpowiedz
#9
Koniecznie trzeba składać apelację. Niestety sędziowie są jeszcze w sprawach frankowych zieloni ale są już orzeczenia SN i teraz praktycznie każdy sąd będzie orzekał tak jak SN więc każda sensowna apelacja powinna zadziałać pod warunkiem oczywiście, że sama sprawa była dobrze prowadzona
Odpowiedz
#10
Czy możesz napisać która kancelaria prowadziła sprawę?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości